SALEZJAŃSKI RUCH TROSKI O MŁODZIEŻ

saltrom 1-procent

art ks piotrIstnieją miejsca, do których chętnie wracamy, gdzie spędzamy wiele czasu, o których myślimy. Lecz zdajemy sobie sprawę z tego, że nie chodzi generalnie o samo miejsce, ale o osoby, z którymi się tu spotykamy, o relacje, wspomnienia, nadzieje i wszystko to, czego nie można tak łatwo powiedzieć, a co ukryte jest w naszym sercu. Spacerując po Saltromie widzimy kolorowe prace dzieci wykonane podczas zajęć plastycznych, pozostawiony po zakończonej nauce zeszyt, usłyszymy śpiew podczas zajęć muzycznych, poczujemy zapach smacznych potraw przygotowanych właśnie na warsztatach kulinarnych. Gwar, ruch, codzienna praca i okolicznościowe spotkania, wydarzenia. Dom, który żyje ludźmi. 

W tym roku mija 75 rocznica śmierci poznańskiej „Piątki”, chłopców, którzy będąc wychowankami salezjańskiego oratorium dali przykład miłości Boga, Ojczyzny i bliźniego. Jeden z nich, Edzio Kaźmierski jako uczeń szkoły podstawowej tak pisał o Oratorium w swoim dzienniczku: "Właściwie to mam dwa domy: jeden na Łąkowej, a drugi na Wronieckiej 9. Nawet trudno powiedzieć, w którym spędzam więcej czasu. Dziś na przykład byłem na Wronieckiej trzy razy: przed południem, po południu u spowiedzi i wieczorem na zebraniu Towarzystwa św. Jana Bosko. Trzeba przyznać, że salezjanie dbają nie tylko o nasze dusze, ale i ciało." Chłopcy dorastając z wychowanków stali się animatorami, zawsze całym sercem oddani Oratorium i tym, którzy do niego uczęszczali. Oskarżeni podczas wojny o zdradę stanu, jako 22-letni więźniowie polityczni, zostali skazani na karę śmierci. Zostawili nam świadectwo niezachwianej wiary czekając przed śmiercią na niebo, przyjmując przed egzekucją Komunię Świętą i oddając się opiece Matki Bożej.
Papież Franciszek, kanonizując 13 maja dzieci z Fatimy Hiacyntę i Franciszka powiedział między innymi, że życie może przetrwać tylko dzięki hojności innego życia. Myślę, że w Saltromie na co dzień możemy cieszyć się tą hojnością, ze strony tak wielu osób zaangażowanych w dzieło. Wielkie uznanie i wdzięczność dla tych, którym leży na sercu wychowanie dzieci i młodzieży. A skoro już o sercu mowa, to polecajmy się opiece naszej najlepszej Matki. Niech Niepokalane Serce Maryi osłania nas i prowadzi, uczy pokory i dobroci, daje przykład miłości. Gdyż, jak stwierdzili święci pastuszkowie z Fatimy, Matka Boża objawiła się nie po to, byśmy na Nią patrzyli, ale aby nam przypomnieć o Bożym Świetle, które w nas mieszka i nas okrywa. Ta świadomość dodaje nam energii do pięknego przeżywania naszej codzienności.

Ks. Piotr Basista

 

banner 1-procent