SALEZJAŃSKI RUCH TROSKI O MŁODZIEŻ

sl logo

saltrom 1-procent

zak1Dnia 20 lutego 2018r. w grupie składającej się z 9 osób pod opieką pani Ani i księdza Piotra wybraliśmy się na wycieczkę do Zakopanego. O wczesnej godzinie wyruszyliśmy dwoma samochodami. Podróż minęła nam bardzo przyjemnie. Całą drogę słuchaliśmy muzyki oraz wesoło rozmawialiśmy. Nie było korków, dzięki czemu dojazd nie trwał zbyt długo. Gdy już dojechaliśmy na miejsce, ruszyliśmy na nogach do Kuźnic. Po drodze dużo śmialiśmy się i śpiewaliśmy. Przed  główną wędrówką zrobiliśmy sobie przerwę, aby nabrać sił na dojście  na Halę Kondratową. Pogoda nie była zła, jednak chwilami wiało i prószyło śniegiem. Mimo zimna wcale nie poddawaliśmy się. Po drodze postanowiliśmy zajrzeć do pięknej, pachnącej drewnem pustelni Brata Alberta. Tam pani Ania podzieliła się z nami wiedzą na jego temat. Następnie zajrzeliśmy na chwilkę do kaplicy, aby się pomodlić. Dalsza droga miała swoje lepsze i gorsze momenty. Miejscami szło się bardzo przyjemnie. Gdzie indziej znowu szlak był wąski, a droga oblodzona. Na szczęście i to nam nie przeszkodziło. Koniec końców udało nam się dotrzeć do celu. Każdy z nas może śmiało przyznać, że było warto. Krajobraz wyglądał zjawiskowo. Śnieg mienił się promieniami słońca, a choinki wyginały się zabawnie pod wpływem białego puchu. Oczywiście nie można też nie wspomnieć o Giewoncie, który wyglądał chyba najlepiej. Zmęczeni i przemarznięci udaliśmy się do schroniska. W środku było bardzo przytulnie i cieplutko. Zejście na dół poszło nam bez wątpienia dużo łatwiej niż wejście. Ześlizgiwaliśmy się po lodzie niczym na nartach. Niektórzy próbowali nawet zjeżdżać na kurtkach, co okazało się kiepskim pomysłem. Kiedy znaleźliśmy się już na dole, postanowiliśmy, że do Zakopanego wrócimy busem. Wysiedliśmy na Krupówkach, skąd udaliśmy się do góralskiej karczmy. Grała nawet kapela, która umilała nam czas posiłku. Jedzenie było bardzo smaczne, ale przede wszystkim ciepłe. Zanim wyjechaliśmy, kupiliśmy jeszcze oscypki dla siebie i naszych bliskich. To był cudowny dzień!

Anna Nytko

 

banner 1-procent