SALEZJAŃSKI RUCH TROSKI O MŁODZIEŻ

saltrom 1-procent

sp2021Spotkaliśmy się znowu! Mogłoby się wydawać, że Salezjańskie Lato pożegnaliśmy i podsumowaliśmy wraz z powrotem do domu, z kolonii nad morzem, w górach, czy na Mazurach. Były to jednak nieoficjalne pożegnania :)

To oficjalne, zamykające salezjańskie wakacje odbyło się 25go września i przypomniało nam o słonecznych chwilach, nie tylko dzięki spotkanym osobom i opowiedzianym historiom, ale również dzięki pięknej pogodzie, która była sporym zaskoczeniem po srogiej, jesiennej zapowiedzi, jaką dał nam początek września. Ponoć na spotkanie powakacyjne pogoda dopisuje zawsze! Nawet jeśli to powiedzenie nie jest prawdą, nie mogliśmy w tym roku tego sprawdzić, bo rozkoszowaliśmy się słońcem!

Na początku chciałabym wspomnieć o przygotowaniach, bo wiadomo, że każde ważne wydarzenie potrzebuje odpowiedniej oprawy. Tym razem nie było inaczej. Przede wszystkim skupiliśmy się na zaproszeniu wszystkich osób uczestniczących i zaangażowanych w tegoroczne Salezjańskie Lato: uczestników, rodziców, wychowawców, księży, animatorów, pracowników, wolontariuszy, żeby móc im podziękować za wspólnie spędzony czas, zaufanie, poświęcenie, dobrą energię! Cieszymy się, że tak liczna grupa chciała z nami świętować ten dzień!

A jeśli mowa o świętowaniu, to wszystko rozpoczęliśmy bardzo uroczyście, a mianowicie Mszą Świętą, podczas której wracaliśmy do żeglarskich, nadmorskich, górskich wspomnień. Uroku całości dodał zaproszony zespół muzyczny, który Eucharystię ozdobił w dźwięki skrzypiec, pianina i śpiewu. Po Mszy mogliśmy obejrzeć film i prezentację zdjęć ze wszystkich akcji wakacyjnych. Ten element dnia wzbudza zawsze spore emocje, które pewnie wynikają z pytania: Ciekawe jak będziemy wyglądać na zdjęciach?! Zapewniam, że wszyscy wyglądali pięknie, bo wyglądali szczęśliwie! Po tych emocjach mogliśmy z kościoła przejść do Saltromu, w którym czekał na nas duży grill, pyszny bigos, smakołyki, ciasta, tańce i dużo atrakcji.

Chociaż w tym miejscu najatrakcyjniejsze wydaje się spotkanie i doświadczenie. Spotkanie z drugim człowiekiem, z którym być może połączyła nas przyjaźń, pasja, albo wiek i miejsce, do którego pojechaliśmy. Bez względu na to jaki był kontekst tego „spotkania”, ważne jest, że Salezjańskie Lato, trwające w lipcu i sierpniu dało przestrzeń do zakiełkowania tych przyjaźni. Sądzę, że osoby zaangażowane w dzieło, widzą jego wartość, o którą należy dbać. A tych przygód i historii była niezliczona ilość. Część z nich można znaleźć we wrześniowym wydaniu „Różanej 5”, którą miałam przyjemność, z pomocom kolegów i koleżanek, przygotować. Kto chciałby poznać te historie niech koniecznie tam zajrzy! Chociaż mam też lepszą propozycję! Niech jedzie w przyszłym roku na Salezjańskie Lato i przekona się co znaczy ów „spotkanie i doświadczenie”.

Wakacje się skończyły, czas na podsumowania. Zapraszamy do obejrzenia wspomnień z najlepszych wakacji pod słońcem - spędzonych z Saltromem i Salosem. Film został nakręcony przez Art 43 podczas spotkania powakacyjnego.

sp2021 2
 

Paulina Żabecka

 

banner 1-procent