Grudniowy wyjazd w Tatry (Rusinowa Polana i Gęsia Szyja)

Co prawda w kalendarzu zima w pełni, ale trudno w to uwierzyć, patrząc na wszechobecną w Krakowie szarugę. Jeszcze trudniej było uwierzyć w prognozy pogody zapowiadające na poniedziałek 22.12 wspaniałą i słoneczną pogodę w Tatrach. Mimo wszystko w licznym składzie ruszyliśmy na ostatni w tym roku turystyczny wypad w góry i jak się okazało, prognozy okazały się trafne bo cały nasz pobyt na szlaku z Palenicy Białczańskiej na Gęsią Szyję poprzez zjawiskową Rusinową Polanę przebiegał przy bezchmurnym niebie. Nie trzeba dodawać, jak pięknie malowały się w takiej sytuacji szczyty Havrania, Murania (Tatry Bielskie), dolina Białej Wody z majestatycznymi szczytami Tatr Wysokich (Gerlach, Rysy) czy widoczne z oddali Kasprowy Wierch i Giewont :-) Wszystko to sprawiło, że nawet zmęczenie malujące się na twarzach niektórych najmłodszych piechurów szybko zastąpione zostało przez uśmiech i niedowierzanie. Potem pozostało tylko ostrożnie powrócić do czekających busów i dalej do Krakowa do stęsknionych rodziców :-)

Tak, to był kolejny wspaniały salezjański wyjazd, w którym nie mogło zabraknąć naszych podopiecznych (także i tych nowych ;-) , ale co ważne, także naszych przyjaciół, rodziców,  oddanych korepetytorów czy zaprzyjaźnionych współbraci z innych zakonnych zgromadzeń. Ta różnorodność jest dla nas źródłem radości oraz inspiracją do podejmowania kolejnych wyzwań. Tymczasem pozostaje nam oczekiwać na kolejny ekscytujący górski wypad na który zresztą mamy już pomysł. O tym jednak, póki co "cicho sza".......

                                                                                                                                              Wojciech Zięcina sdb

Galeria zdjęć